Wpływ alkoholu na cele treningowe.

Alkohol traktowany jest przez nasz organizm jako toksyna którą nasz organizm postanawia usunąć. Jako, że nie mamy możliwości magazynowania alkoholu w organizmie priorytetem dla naszego organizmu jest właśnie usunięcie alkoholu poprzez wykorzystanie przyjętych kalorii na potrzeby energetyczne . Cała reszta idzie w odstawkę.

Efektem skupienia się organizmu na usunięciu alkoholu poprzez wydatkowanie energetyczne, hamuje się proces czerpania energii z tkanki tłuszczowej – redukcji tkanki tłuszczowej.

Wyhamowane pobieranie energii z zmagazynowanej tkanki tłuszczowej określane może być jako słynne “spowolnienie metabolizmu”. Na skutek tego obniża się poziom glukozy we krwi, natomiast to – może skutkować obniżeniem siły i większym zmęczeniem w wyniku wysiłku.

Również warto pamiętać, że alkohol odwadnia, a synteza białek i obniżenie testosteronu spowodowane piciem alkoholu może wpłynąć negatywnie na performacne na treningu siłowym, jak i wpłynąć negatywnie na proces budowania masy mięśniowej.

Kolejnym z problemów jest wpływ stanu upojenia alkoholem na zwiększenie tolerancji i chęci na konsumpcje pokarmów wysokokalorycznych … lub dalszą konsumpcję alkoholu.

Alkohol posiada 7kcal na 1g, traktowany czasami jako dodatkowy – czwarty makroskładnik.
Posiada więcej kcal w 1 gramie niż węglowodany i białko (1g – 4kcal) i niewiele mniej niż tłuszcze (1g – 9 kcal).

Jak zawsze powtarzam swoim podopiecznym, że jestem zwolennikiem balansu i jeżeli sytuacja, czy długo wyczekiwana impreza ze znajomymi lub rodziną jest warta tego by trochę wypić – nic nie stoi na przeszkodzie.

Jednak warto się zastanowić czy warto pić te dwa piwa do meczu w weekend, czy nie znaleźć innej alternatywy? Tym bardziej teraz gdy mamy piwa bezalkoholowe lub inne napoje zero.